Wyniki wyszukiwania dla słów: Michael Ball

Wyszukano 68 wyników. Strona 1 z 3

Post

Wysłany: 2008-07-03, 08:41

Manchester City

Trener:
Budżet:100mln
Sponsor:
Media:
Buty:
Pilka:
Stroje:

Bramkarze:
98. Joe Hart
19. Kasper Schmeichel
Obrońcy:
2. Vasell
3. Michael Ball
16. Vedran Corluka
22. Richard Dunne
24. Javier Garrido
38. Shaleum Logan
26. Matthew Mills
18. Danny Mills
4. Nedum Onuoha
2. Micah Richards
17. Jihai Sun
Pomocnicy:
5. Ousmane Dabo
28. Gelson Fernandes
21. Dietmar Hamann
6. Michael Johnson
27. Ishmael Miller
15.Martin Petrov
8. Geovanni Deiderson Mauricio Gomez
11. Elano
Napastnicy:
10. Rolando Bianchi
29. Valeri Bojinovi
14. Paul Dickov
20. Georgios Samaras


Post

Wysłany: 2008-11-24, 16:52


Bramkarze:

Joe Kart*
Kasper Schmeichel
Leo Franco*

Obrońcy:

Rafael Márquez*
Micah Richards
Michael Ball
Nedum Onuoha
Pablo Zabaleta
Richard Dunne
Javier Garrido
Tal Ben Haim
Vincent Kompany
Gláuber
Shaleum Logan
O'Shea*
Maxwell *
Kalah Kaladze*

Pomocnicy:

Shaun Wright-Phillips
Elano
Gelson Fernandes*
Kelvin Etuhu
De la Red*
Javi Garcia
Dejana Stanković*
Daniele De Rossi *
Patrick Vieira *
Ambrosini*

Napastnicy:

Waleri Bożinow
Robinho*
Benjani
Daniel Sturridge
Dirk Kuijt*
Hesselink*

Trener:

koniecho
Mark Hughes

*-NIE NA SPRZEDAŻ

Post

Wysłany: Sob 03 Lis, 2007 19:39

Prawie trzy lata temu Mario Cipollini zakończył karierę, ale widocznie ciągnie wilka do lasu...

40-letni włoski były super-sprinter podobno rozmawia, według informacji włoskiej prasy, z kierownictwem amerykańskiej drużyny Rock&Republic Racing, w kwestii otrzymania kontraktu na sezon 2008.

Ofertę mistrzowi świata z roku 2002 złożył szef giełdy rowerowej w Las Vegas, Michael Ball, do którego należy również firma odzieżowa. I również dla niej „Super Mario”, mający na koncie 42 wygrane etapy Giro d’Italia (1/1989, 2/1990, 3/1991, 4/1992, 2/1995, 4/1996, 5/1997, 4/1998, 4/1999, 1/2000, 4/2001, 6/2002, 2/2003), miałby pracować jako model.

Cipollini w ostatnich latach zdążył już zasmakować chleba na wybiegu, ponieważ był „twarzą reklamową” włoskiego projektanta mody Roberto Cavalli.

Post

Wysłany: Nie 09 Lis, 2008 15:18

Czterech zawodników rozwiązanego zespołu Toyota-United podpisało umowy z amerykańską drużyną Rock Racing, która pozostanie grupą kontynentalną.

Manager ekipy, ekscentryczny Michael Ball, który zatrudnił w swojej grupie przyłapanych na dopingu lub podejrzewanych o praktyki dopingowe kolarzy, jak Tyler Hamilton, Santiago Botero czy Oscar Sevilla, zdecydował się zaangażować również: 32-letniego kubańskiego sprintera Ivana Domingueza, 36-letniego Meksykanina Jose Manuela Garcia, 27-letniego Australijczyka Caleba Maniona i 33-letniego Amerykanina Chrisa Baldwina.

Pod koniec sierpnia manager Toyota-United, Sean Tucker, powiadomił, że nie udało mu się znaleźć nowego sponsora generalnego dla teamu, dlatego rozwiązane zostaną kontrakty ze wszystkimi 23 zawodnikami, a zespół nie przystąpi do sezonu 2009.

wowo

Post

Wysłany: Sob 12:46, 01 Lis 2008

Michael Ball urodził się w 1962r. Grał m.in Mariusza w Les Mis, Alexa w Aspects of Love, Roula w PHOTO, Ednę Turbland w Hairspray. W 2008 roku dostał za tę rolę nagrodę Musical Olivier Award w kategorii "Najlepszy aktor". Występował na gali "The Royal Albert Hall Celebration" z okazji 50 urodzin ALW, oraz na koncercie "Hey, Mr Producer" z utworami z musicali, których właścicielem jest Cameron Mackintosh.

All I Ask of You
Love Changes Everything
Gethsemane
Empty Chairs and Empty Tables było lepsze nagranie, ale niestety nie działa..

http://www.michaelball.co.uk/ - strona oficjalna

Post

Wysłany: Czw Lut 12, 2009 8:55 am

CytatCytat:

The Number 1 single was:
Erasure - "Abba-Esque (EP)"
      For Number 1 single over the subsequent years Click Here

The Number 1 album was:
Lionel Richie - "Back To Front"
      For Number 1 album over the subsequent years Click Here

Born on 27th Jun:
1944 - Bruce Johnson ( vocalist, guitarist, The Beach Boys )
1951 - Gilson Lavis ( drummer, Squeeze )
1962 - Michael Ball

Post

Wysłany: Wto 18 Mar, 2008 14:46

Mario Cipollini zwrócił się w zeszłym tygodniu o rozwiązanie kontraktu z ekipą Rock Racing i być może pojedzie w sobotę w Mediolan-San Remo w barwach Tinkoff. "Super Mario" i właściciel amerykańskiej grupy kontynentalnej Michael Ball od początku współpracy nie mogli się dogadać co do obowiązków i kierowania Rock Racing.

Mistrz świata z 2002 pragnie powrócić na trasę La Classicissima, na której mógłby świętować 41 urodziny. Na razie nie został potwierdzony kontakt sprintera z ekipą Tinkoff. Jej właściciel Oleg Tinkov powiedział portalowi Cyclingnews, że nie rozmawiał z Cipollinm, ale mógł to uczynić generalny menadżer Stefano Feltrin.

Post

Wysłany: 2008-05-28, 14:17

Data Zawodnik Przyszedł z... Opłata
16/02/2007 Emile Mpenza bez klubu wolny transfer
31/01/2007 Michael Ball PSV Eindhoven wolny transfer
11/01/2007 Djamel Abdoun Ajaccio wypożycznie
31/08/2006 DaMarcus Beasley PSV Eindhoven wypożycznie
12/08/2006 Andreas Isaksson Rennes £ 2.000.000
10/08/2006 Hatem Trabelsi Ajax Amsterdam wolny transfer
18/07/2006 Bernardo Corradi Lazio £ 1.050.000
12/07/2006 Dietmar Hamann Bolton £ 400.000
20/06/2006 Ousmane Dabo Lazio Rzym wolny transfer
26/05/2006 Paul Dickov Blackburn wolny transfer
22/05/2006 Joe Hart Shrewsbury £ 600.000

Post

Wysłany: Sob 08 Lis, 2008 12:35

Manager Jana Ullricha, Wolfgang Strohband, zdementował prasowe pogłoski, jakoby jego klient zamierzał powrócić do kolarskiego peletonu w koszulce amerykańskiej ekipy Rock Racing.

-Prawda, Jan poleciał do USA, by wziąć udział w targach samochodowych w Las Vegas, gdzie reprezentował swojego sponsora Terra-S. Tam spotkał się z nim manager Rock Racing, Michael Ball, ponieważ chciał z nim pogadać. Ball jest wielkim fanem Ullricha. Razem rozmawiali o kolarstwie, ale nawet nie poruszali kwestii ewentualnego angażu-powiedział Strohband portalowi cyclingnews.com.

35-letni „Ulle”, zwycięzca Tour de France (1997) w lutym zeszłego roku na konferencji prasowej w Hamburgu poinformował o zakończeniu swojej bogatej kariery.

Post

Wysłany: Nie 17 Lut, 2008 15:35

Dzień przed rozpoczynającym się w niedzielę Tour of California doszło do konfliktu pomiędzy amerykańskim zespołem Rock Racing, a właścicielem wyścigu - AEG, który nie zaakceptował zgłoszonego składu.

AEG zgłosiło zastrzeżenia do trzech zawodników - Santiago Botero, Tyler Hamiltona i Oscara Sevilly, zamieszanych we wznowione właśnie w Hiszpanii śledztwo w sprawie Operation Puerto.

Właściciel Rock Racing, kontrowersyjny Michael Ball, początkowo zamierzał wycofać całą drużynę, ale po, jak to określił "bardzo emocjonalnym spotkaniu" z zawodnikami, postanowił rozpocząć wyścig w 5-osobowym składzie.

Post

Wysłany: Wto 02 Gru, 2008 18:18

Kayle Leo Grande został zawieszony przez Amerykańską Agencję Antydopingową (USADA) na dwa lata.

31-letni Amerykanin od dwóch lat ściga się w koszulce zespołu Rock Racing, która znana się z angażowania kolarzy podejrzanych o stosowanie dopingu lub zawodników, którym zakończyła się już dopingowa dyskwalifikacja, takich ja: Tyler Hamilton, Oscar Sevilla, Jose Enrique Gutierrez czy Francisco Mancebo.

Leo Grande w lipcu 2007 roku oddał próbkę A moczu i przyznał się do praktyk dopingowych swojej opiekunce Suzanne Sonye, której wyznał, że brał środek przeciwbólowy Vicodin, sterydy ventolin i epo. Oprócz Leo Grande planował manipulować test, dodają do moczu sproszkowane mydło, by zatuszować pozytywne wyniki.

Sonye od razu zwróciła się ówczesnego dyrektora sportowego ekipy, Frankie Andreu, referując mu wyznanie Leo Grande. Manager Rock Racing, Michael Ball, zamiast zwolnić Leo Grande z drużyny, zawiesił go jedynie na dwa tygodnie, a potem dał zgodę na starty w wyścigach. Między z powodu tej decyzji szeregi teamu na początku 2008 roku opuścił Andreu.

Decyzja trzyosobowego gremium USADA bazuje na zeznaniach Sonye. USADA skrytykowała zbyt wolne działania Rock Racing, na co jednak sam Ball zareagował w swoim stylu, wskazując na fakt, że Leo Grande i tak nie był przewidziany do składu na sezon 2009. Jednak nie wskutek dopingu, lecz kiepskich osiągnięć sportowych...

Post

Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 12:30

Rudy Pevenage powraca na scenę kolarską w roli dyrektora sportowego amerykańskiej ekipy Rock Racing. W rozmowie z Cyclingnews były mentor Jana Ullricha wyjaśnia motywy jakimi się kierował.

- Basso powraca, wielu innych kolarzy również, gdybym ja nie mógł, nie zrozumiałbym tego, przecież nikogo nie zamordowałem - mówi Belg, który odszedł w 2006 roku, po wybuchu afery Operación Puerto i informacjach o jego kontaktach z Eufemiano Funetesem.

- Przez dwa i pół roku pozostawałem bez pracy, a wiele kosztowali mnie prawnicy i wszystkie problemy. Myślę, że wystarczająco zapłaciłem za telefoniczne rozmowy z Fuentesem... Za to wyleciałem z T-Mobile.

Pevenage nie tylko będzie pełnił rolę dyrektora sportowego, ale ma również za zadanie wykorzystać swe kontakty w Europie. Szef Rock Racing, Michael Ball, chce obserwować swoją drużynę częściej ścigającą się na starym kontynencie. - Zapoznałem się z organizacją Rock Racing gdy byłem w Los Angeles - wyjaśnia Belg. - Widziałem w jaki sposób pracują i zauważyłem duży profesjonalizm. Znam wielu zawodników drużyny, nie wszystkich, ale wielu. Nie jest dla mnie istotnym, że to zespół o statusie kontynentalnym. Moim zadaniem będzie podniesienie poziomu ekipy. Kontaktowałem się w ostatnich dniach z organizatorami wyścigów w Hiszpanii, Belgii i Niemczech, teraz oczekuję na odpowiedź... Jestem pewien, że w kilku zawodach pokażemy się i udowodnimy że jesteśmy w porządku.

Pevenage uważa, że Jan Ullrich nie pójdzie jego śladem i nie powróci do peletonu, chociaż... - Jan i Michael rozmawiali, ale to nie mój interes. Michael powiedział: 'Chcę poznać Jana, to bardzo miły facet i zawsze byłem jego fanem'. Spotkali się w Los Angeles. Myślę, że może być miejsce dla Jana w drużynie, ale to są jedynie spekulacje.

Post

Wysłany: Czw 19 Lut, 2009 16:46

Michael Ball, manager amerykańskiej drużyny „skandalistów” Rock Racing, szuka nowego co-sponsora.

Firma Balla, produkująca odzież jeansową, od dłuższego czasu zmaga się z problemami finansowymi, w wyniku światowego kryzysu gospodarczego. Między innymi z tego powodu Rock Racing nie zdołał przedstawić gwarancji bankowych, nie otrzymał licencji Professional-Continental i ledwo co wywalczył licencję Continental.

Nowy dyrektor sportowy Rock Racing, Rudy Pevenage, który przez kilka lat opiekował się Janem Ullrichem, powiedział, że z miłą chęcią pracowałby z Ballem dalej, ale: -to nie jest zależne ode mnie. Musimy znaleźć mocnego co-sponsora. Ball z całą pewnością wolałby samemu prowadzić ten interes, lecz po prostu się nie da. Tour of Californa jest dla nas bardzo ważny, chcemy się w USA dobrze zaprezentować, by znaleźć sponsora.

Z Rock Racing kontrakty podpisali Tyler Hamilton, Oscar Sevilla, Francisco Mancebo oraz Juan Enrique Gutierrez, którzy zamieszani są w aferę dopingową Eufemiano Fuentesa. Z początku w ekipie miał jeździć również najlepszy sprinter Tour de France z roku 2004, Baden Cooke, jednak kiedy dowiedział się o kłopotach pieniężnych, zakotwiczył w holenderskim Vacansoleil.

Post

Wysłany: Sro 19 Lis, 2008 15:26

Były opiekun Jana Ullricha, Rudy Pevenage, od sezonu 2009 będzie pełnił funkcję dyrektora sportowego w Rock Racing.

Manager tej amerykańskiej ekipy Continental, w której w przyszłym roku będą jeździć przyłapani doperzy lub podejrzani o stosowanie zakazanych środków zawodnicy, jak: Oscar Sevilla, Francisco Mancebo, Tyler Hamilton i Jose Enrique Gutierrez, Michael Ball, zdecydował się zatrudnić Pevenage’a, chociaż jego nazwisko łączy się z aferą dopingową Eufemiano Fuentesa.

W zeszły weekend niemiecki magazyn „Focus” powołując się na prokuraturę z Bonn informował, że 54-letni przyznał się do kilkakrotnych wyjazdów do Madrytu, gdzie znajdował się gabinet Fuentesa, razem z Ullrichem. Jednak, jak podkreślił Pevenage, Fuentes doradzał „Ulle” jedynie w kwestii treningów i odpowiedniej diety.

Zwycięzca Tour de France (1997) cały czas kategorycznie zaprzecza, jakoby brał doping. Jego manager, Wolfgang Strohband, zawczasu zdementował już wszelkie pogłoski prasowe, dotyczące transferu swojego klienta do Rock Racing: -Ullrich ocenia projekt Rock Racing jako bardzo interesujący, ale na pewno nie wróci do zawodowego peletonu-powiedział Strohband portalowi cyclingnews.com.

Post

Wysłany: 2008-10-28, 14:41

Nowy menadżer Tottenhamu, Harry Redknapp jest zainteresowany sprowadzeniem lewego obrońcy Chelsea, Wayne'a Bridge'a w styczniu przyszłego roku. Tym samym zawodnikiem interesuje się również Manchester City, najbogatszy klub Premier League - informuje The Sun.

28-letni obrońca rozegrał w barwach Chelsea dotychczas zaledwie 84 spotkania, nie miał zbyt wielu okazji do gry z powodu licznych kontuzji oraz sporej konkurencji m.in. Ashley Cole oraz Asier Del Horno (2 lata temu).

The Sun twierdzi, że Redknapp nie jest pewny Gareth'a Bale który jest na celowniku mistrza Anglii Manchesteru United i nowy menadżer Tottenhamu chciałby go zastąpić właśnie zawodnikiem Chelsea.

Mark Hughes, menadżer Manchesteru City także chciałby sprowadzić do drużyny Wayne'a Bridge'a, wierząc w jego słowa potrzebuje jedną dodatkową opcję na pozycje lewego obrońcy, transfer ten może nastąpić już w styczniu, gdy okienko transferowe zostanie otwarte. Hughes posiada dwie opcje na pozycji lewego obrońcy, Michael Ball i Javier Garrido, ale tak jak w Tottenhamie Harry Redknapp nie ma zaufania do Gareth'a Bale, taka sama sytuacja jest w Citizens, gdzie trener nie ufa ani Ball'owi ani Garrido.

źródło: PremiershipLatest.com

Post

Wysłany: 9 sty 2009, o 20:20

Piłkarze, którym kończą się po sezonie kontrakty:

Arsenal: Tomas Rosicky, Amaury Bischoff.
Aston Villa: Stuart Taylor.
Blackburn: Tugay, Andre Ooijer.
Chelsea: Michael Ballack, John Obi Mikel, Carlo Cudicini, Mineiro.
Everton: Andy van der Meyde, Nuno Valente.
Fulham: Danny Murphy.
Hull: Ian Ashbee, Nick Barmby, Dean Windass, Sam Ricketts.
Liverpool: Sami Hyypia.
Man City: Michael Ball, Glauber Berti, Dietmar Hamann, Danny Mills, Daniel Sturridge, Darius Vassell.
Man Utd: Ryan Giggs, Gary Neville.
Middlesbrough: Ross Turnbull, Brad Jones.
Newcastle: Michael Owen, Steve Harper, Nicky Butt, Mark Viduka.
Portsmouth: Sol Campbell, Sean Davis, Kanu, Lauren, Noe Pamarot, Herman Hreidarsson, Richard Hughes, Djimi Traore, Richard Duffy, Linvoy Primus.
Stoke: Amdy Faye, Vincent Pericard, Salif Diao.
Sunderland: Dwight Yorke.
West Bromwich Albion: Dean Kiely.
West Ham: Lucas Neill.
Wigan: Emile Heskey, Kevin Kilbane, Ryan Taylor, Henri Camara.

Szkoda tylko, że nikogo godnego uwagi tu nie ma...

Taa... Od półtora roku kontuzjowany Rosicky, niemożliwy do wyciągnięcia Obi Mikel i tylko niezły Neill. Bardzo ciekawa perspektywa, jak w mordę strzelił

Post

Wysłany: 2008-11-19, 17:29

By?y opiekun Jana Ullricha, Rudy Pevenage, od sezonu 2009 b?dzie pe?ni? funkcj? dyrektora sportowego w Rock Racing.

Manager tej ameryka?skiej ekipy Continental, w której w przysz?ym roku b?d? je?dzi? przy?apani doperzy lub podejrzani o stosowanie zakazanych ?rodków zawodnicy, jak: Oscar Sevilla, Francisco Mancebo, Tyler Hamilton i Jose Enrique Gutierrez, Michael Ball, zdecydowa? si? zatrudni? Pevenage’a, chocia? jego nazwisko ??czy si? z afer? dopingow? Eufemiano Fuentesa.

W zesz?y weekend niemiecki magazyn „Focus” powo?uj?c si? na prokuratur? z Bonn informowa?, ?e 54-letni przyzna? si? do kilkakrotnych wyjazdów do Madrytu, gdzie znajdowa? si? gabinet Fuentesa, razem z Ullrichem. Jednak, jak podkre?li? Pevenage, Fuentes doradza? „Ulle” jedynie w kwestii treningów i odpowiedniej diety.

Zwyci?zca Tour de France (1997) ca?y czas kategorycznie zaprzecza, jakoby bra? doping. Jego manager, Wolfgang Strohband, zawczasu zdementowa? ju? wszelkie pog?oski prasowe, dotycz?ce transferu swojego klienta do Rock Racing: -Ullrich ocenia projekt Rock Racing jako bardzo interesuj?cy, ale na pewno nie wróci do zawodowego peletonu-powiedzia? Strohband portalowi cyclingnews.com.

?ród?o : rowery.org

P.s. szkoda,?e Ulle nie wraca

Post

Wysłany: 2007-04-29, 18:03

37. Konkurs Piosenki Eurowizji odbył się w sobotę, 9 maja 1992 roku w MalmÃś (Szwecja). W konkursie brały udział rekordowo… dwadzieścia trzy państwa. W roku 1992 po raz kolejny zastosowano metodę przyznawania punktów obowiązującą od roku 1975. Zwyciężyła Linda Martin z Irlandii z piosenką „Why Me?”
Oto rezultaty konkursu z roku 1992:
1. Irlandia, Linda Martin, Why Me?, 155 punktów
2. Wielka Brytania, Michael Ball, One Step Out Of Time, 139 punktów
3. Malta, Mary Spiteri, Little Child, 123 punkty
4. Włochy, Mia Martini, Rapsodia, 111 punktów
5. Grecja, Cleopatra, Olou Tou Kosmou I Elpida, 94 punkty
6. Izrael, Dafna, Ze Rak Sport, 85 punktów
7. Islandia, Heart 2 Heart, Nei Eda Ja, 80 punktów
8. Francja, Kali, MontÊ La Riviè, 73 punkty
9. Holandia, Humphrey Campbell, Wijs Me De Weg, 67 punktów
10. Austria, Tony Wegas, Zusammen Geh'n, 63 punkty
11. Cypr, Evridiki, Tairiazoume, 57 punktów
12. Dania, Lotte Nilsson & Kenny LÃźbke, Alt Det Som Ingen Ser, 47 punktów
13. Jugosławia, Extra Nena, Ljubim Te Pesmama, 44 punkty
14. Hiszpania, Serafin, Todo Esto Es La Musica, 37 punktów
15. Szwajcaria, Daisy Auvray, Mister Music Man, 32 punkty
16. Niemcy, Wind, Träume Sind FÃźr Alle Da, 27 punktów
17. Portugalia, Dina, Amor D'Agua Fresca, 26 punktów
18. Norwegia, Merethe Trøan, Visjoner, 23 punkty
19. Turcja, Aylin Vatankos, Yaz Bitti, 17 punktów
20. Belgia, Morgane, Nous En Veut Des Violons, 11 punktów
21. Luksemburg, Marion Welter & Kontinent, Sou Frai, 10 punktów
22. Szwecja, Christer BjÃśrkman, I Morgon Ãâ€Âżr En Annan Dag, 9 punktów
23. Finlandia, Pave, Yamma Yamma, 4 punkty

Post

Wysłany: 2006-12-02, 13:22

CytatCytat:


01. John & Yoko And The Plastic Ono Band with The Harlem Community Choir - Happy Xmas (War Is Over)
02. Paul McCartney - Wonderful Christmas Time
03. Band Aid 20 - Do They Know It's Christmas?
04. Kylie Minogue - Santa Baby
05. Bing Crosby - White Christmas
06. Greg Lake - I Believe In Father Christmas
07. Frankie Goes To Hollywood - The Power Of Love
08. Elton John - Step Into Christmas
09. Wizzard - I Wish It Could Be Christmas Everyday
10. Brenda Lee - Rockin’ Around The Christmas Tree
11. Slade - Merry Xmas Everybody
12. The Beach Boys - Little Saint Nick
13. The Waitresses - Christmas Wrapping
14. Jona Lewie - Stop The Cavalry
15. Mike Oldfield - In Dulci Jubilo
16. Patrizio Buanne - Winter Wonderland
17. Dean Martin - Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow!
18. Michael Ball - Driving Home For Christmas
19. Chris De Burgh - A Spaceman Came Travelling
20. Cliff Richard - Mistletoe And Wine
21. Nat ‘King’ Cole - The Christmas Song
22. Aled Jones - Walking In The Air

Post

Wysłany: 2008-01-28, 22:52

Dam kilka takich nowinek na temat pilki noznej

"W życiu nie widziałem takiego gola!"

W meczu IV rundy Pucharu Anglii Sheffield United pokonało w niedzielę Manchester City 2:1. Pierwszy gol dla drugoligowca padł w przedziwnych okolicznościach.
Luton Shelton strzelił gola po tym jak Michael Ball nie zdołał wybić piłki z pola karnego, bo jej kierunek zmieniły... baloniki, których było sporo na murawie.

- W życiu nie widziałem takiego gola! - powiedział trener Manchesteru City Sven Goran Eriksson. - Baloniki ograły Michaela - dodał.

info z www.onet.pl

Włosi chcą odebrać Polsce i Ukrainie Euro 2012

Prezydent piłkarskiej ligi Włoch Antonio Matarrese oświadczył w piśmie do UEFA, że Włosi są w stanie wraz z innym państwem zorganizować finały mistrzostw Europy w 2012 roku. Organizację tej imprezy powierzono Polsce i Ukrainie.
"Polska i Ukraina potrzebują jeszcze dużo czasu na budowę nowych stadionów i całej infrastruktury, dlatego wątpię, by na czas zdążyli z przygotowaniami. Przyznaję, że sami też nie mamy tylu pieniędzy, by w tak krótkim czasie wybudować dziesięć stadionów, ale gdy podejmiemy współpracę z innym krajem, jesteśmy nadal w stanie przejąć Euro 2012" - przyznał Matarrese.

Włosi ubiegali się o organizację tej imprezy, ale ostatecznie musieli w kwietniu minionego roku uznać wyższość kandydatury Polski i Ukrainy.

info z www.onet.pl

Pozdro!

Post

Wysłany: 9 sty 2009, o 20:46

CytatCytat:

Piłkarze, którym kończą się po sezonie kontrakty:

Arsenal: Tomas Rosicky, Amaury Bischoff.
Aston Villa: Stuart Taylor.
Blackburn: Tugay, Andre Ooijer.
Chelsea: Michael Ballack, John Obi Mikel, Carlo Cudicini, Mineiro.
Everton: Andy van der Meyde, Nuno Valente.
Fulham: Danny Murphy.
Hull: Ian Ashbee, Nick Barmby, Dean Windass, Sam Ricketts.
Liverpool: Sami Hyypia.
Man City: Michael Ball, Glauber Berti, Dietmar Hamann, Danny Mills, Daniel Sturridge, Darius Vassell.
Man Utd: Ryan Giggs, Gary Neville.
Middlesbrough: Ross Turnbull, Brad Jones.
Newcastle: Michael Owen, Steve Harper, Nicky Butt, Mark Viduka.
Portsmouth: Sol Campbell, Sean Davis, Kanu, Lauren, Noe Pamarot, Herman Hreidarsson, Richard Hughes, Djimi Traore, Richard Duffy, Linvoy Primus.
Stoke: Amdy Faye, Vincent Pericard, Salif Diao.
Sunderland: Dwight Yorke.
West Bromwich Albion: Dean Kiely.
West Ham: Lucas Neill.
Wigan: Emile Heskey, Kevin Kilbane, Ryan Taylor, Henri Camara.

Szkoda tylko, że nikogo godnego uwagi tu nie ma...

Taa... Od półtora roku kontuzjowany Rosicky, niemożliwy do wyciągnięcia Obi Mikel i tylko niezły Neill. Bardzo ciekawa perspektywa, jak w mordę strzelił


Z ManU jeszcze Tevezowi..ale on u nas odpada..Szanse na Heskeya i Owena także opadają, więc zbyt wysokich transferów nie możemy się spodziewać.

Post

Wysłany: 2008-12-05, 13:29

Owszem, City posiada kilku świetnych piłkarzy. Oprócz Robinho są to Micah Richards, Elano, Stephen Ireland czy Michael Johnson, ale jak to ostatnio stwierdził Brazylijczyk - jego kolegom brakuje mentalności zwycięzców. City nie ma obecnie składu by walczyć o najwyższe cele. Z całym szacunkiem ale taki Richard Dunne czy Michael Ball są zawodnikami co najwyżej na Puchar UEFA. Szejkowie musieli by przeznaczyć wiele środków by ten klub mógł się mierzyć z najlepszymi w co nie wierze.

Post

Wysłany: on Wed Dec 10, 2008 3:31 am

"Ja już zna wiele do Claudio Reyna i Próbuję złapać Michael Ball, który był ze mną w PSV, aby dowiedzieć się więcej. Claudio pomogła mi ogromnie i był dużą część mojej decyzji, aby dojść do Rangers, ponieważ on zawsze mówił o tym, jak wielkim klubie było ". http://www.theherald.co.uk/sport/hea...555617.0.0.php

Post

Wysłany: 2008-04-05, 13:44

Manchester City - Chelsea Londyn
Spotkanie:
Typ: Poniżej 2.5 goli
Kurs: 1.60
Bukmacher: Expekt
Analiza: Dziś o godzinie 16.00 na City of Manchester Stadium piłkarze Manchester City podejmują Chelsea Londyn. The Citizens przez większą część sezonu uchodzili za rewelację Premier League. Dość powiedzieć, że jako jedyni zaliczyli dublet (1:0 i 1:2) w starciach z Red Devils. Jednak w ostatnich miesiącach zawodnicy Erikssona regularnie zawodzą. W 2008 rok wchodzili jeszcze jako czwarta ekipa Premiership, tymczasem dziś plasują się dopiero na dziewiątym miejscu i wrócili do roli ligowego średniaka. Od niespodziewanej wiktorii w Teatrze Marzeń zanotowali tylko jedno zwycięstwo w sześciu spotkaniach. Pokonali Tottenham Hotspur (2:1), ale w bardzo szczęśliwych okolicznościach i po skandalicznych błędach sędziów, które wypaczyły wynik meczu. Co więcej we wspomnianym okresie w czterech potyczkach nie potrafili nawet trafić do siatki rywali, a poza starciem z Kogutami pokonali tylko bramkarza Birmingham w ostatniej kolejce. Nie wspominają jednak dobrze tamtego spotkania. Przegrali z beniaminkiem 1:3 wyraźnie ustępując swojemu przeciwnikowi. Na spotkanie z Chelsea powinni być gotowi dwaj pomocnicy gospodarzy Martin Petrov i Michael Johnson, którzy powracają po kontuzjach. Natomiast najprawdopodobniej zabraknie kluczowych defensorów. Wątpliwe by Micah Richards oraz Michael Ball zdążyli wykurować się do soboty, a bez nich trudno wyobrazić sobie linię obrony Manchesteru. Kibice nie powinni jednak rozpaczać z tego powodu, gdyż Sven Goran Eriksson nie będzie miał, kim zamurować bramki, więc będzie zmuszony postawić na wariant ofensywny. Tym bardziej, ze City wciąż walczy o miejsce gwarantujące udział w europejskich pucharach i do szóstej lokaty traci tylko cztery oczka. Pozycja The Blues w tabeli nie zmieniła się względem poprzedniego meczu. Obecnie Chelsea plasuje się na 2 pozycji w Premier League. W 32 spotkaniach zanotowali 21 zwycięstw, 8 remisów i 3 porażki, co daje 71 punktów. W perspektywie dalszej walki o tytuł mistrza, Chelsea musi zwyciężyć w tym spotkaniu, jednak nawet w przypadku ewentualnej porażki Manchesteru United nie pozwoli to zająć 1 miejsca, ale zmniejszy stratę do lidera do zaledwie 2 punktów. W przypadku remisu i porażki The Blues znów mogą zawitać na miejscu trzecim, gdyż Arsenal traci do ekipy Avrama Granta zaledwie punkt. W Chelsea być może wróci do bramki Petr Cech. Powinien zagrać już Frank Lampard. Kiedy obie ekipy mierzyły się ze sobą w rundzie jesiennej, podopieczni Erikssona byli wyżej o trzy miejsca w tabeli od The Blues. Jednak wydarzenia na Stamford Bridge mocno otrzeźwiły ekipę z Manchesteru. Gospodarze upokorzyli The Citizens ogrywając ich aż 6:0. Rezultat, może poza rozmiarami, nie był zresztą wielką niespodzianką. Chelsea regularnie ogrywa City w Premier League od blisko trzech lat.

Post

Wysłany: Nie 19 Kwi, 2009 18:04

Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) prowadzi śledztwo przeciw Tylerowi Hamiltonowi, który po kolejnej wpadce dopingowej zakończył swoją karierę.

Byłemu pomocnikowi Lance’a Armstronga z czasów US Postal grozi dożywotnia dyskwalifikacja, która w obliczu decyzji 38-letniego Amerykanina traci sens: -Zaakceptujemy wyrok USADA-powiedział szef Amerykańskiego Związku Kolarskiego, Steve Johnson.

Hamilton został przyłapany w lutym na stosowaniu zakazanego leku antydepresyjnego. Jak powiedział złoty medalista Igrzysk Olimpijskich z Aten (2004) w jeździe na czas, już od sześciu lat zmaga się on ze stanami depresyjnymi: -Nie będę walczył z wynikami testów. Przyjąłem niedozwoloną substancję i teraz godzę się z konsekwencjami. W życiu popełnia się błędy, ale trzeba sobie z nimi radzić jak mężczyzna.

Od roku 2008 Hamilton ścigał się w koszulce drużyny Rock Racing, wcześniej reprezentował barwy m.in. CSC, Phonak oraz Tinkoff Credit Systems. W roku 2004 dowiedziono mu doping krwią, w rezultacie czego groziło mu odebranie złotego krążka z Olimpiady. Jednak z powodu błędów w przechowywaniu próbki B Hamilton mógł zachować medal z najcenniejszego kruszcu.

UCI zawiesiła go na dwa lata. Choć Hamilton wielokrotnie odwoływał się od decyzji Międzynarodowej Unii Kolarskiej, wydając sporo pieniędzy na adwokatów, nic nie wskórał. Do peletonu powrócił w sezonie 2007, ale nie odnosił już sukcesów: wyjątek stanowi triumf w „generalce” chińskiego Tour of Quinghai Lake A.D. 2008.

Choroba Hamiltona, zwycięzcy Dauphine Libere (2000), Tour de Romandie (2003 I 2004) i Liege-Bastogne-Liege (2003), ma swoje początki w roku 2003: -Powinienem wtedy być w siódmym niebie po bardzo dobrym sezonie, ale zamiast tego złapałem depresję, z której praktycznie nie udało mi się nigdy wyjść. Moja babcia walczyła z tą samą chorobę, aż w końcu popełniła samobójstwo. Do tego doszły problemy zdrowotne mojej mamy, chorej na raka i rozwód z moją żoną. Sięgnąłem więc po leki antydepresyjne, chociaż wiedziałem, że jest to wbrew zasadom. Zawsze chciałem być wzorem dla młodych kolarzy.

Manager Rock Racing, Michael Ball, chce pomóc Hamiltonowi pokonać chorobę i znów stanąć na dwóch nogach. Z kolei prezydent UCI, Pat McQuaid, stwierdził, że kolarstwo będzie lepsze po odejściu Hamiltona: -Nad jego karierą od dawien dawna zbierały się czarne chmury. Lepiej będzie, jak skończy się ścigać.

Post

Wysłany: 2007-11-25, 01:07

27 IV 2011
Dzisiaj mecz z Ajaxem. Jest to p??fina? Pucharu Mistrz?w.
-No ch?opcy. To b?dzie trudny mecz. Jednak?e jeste?cie faworytami.
Poka?cie Holendrom kt?r?dy do domu! Na ten mecz wyjdziemy tak. Nie zawied?cie mnie!.
28 min - Pomimo huraganowych atak?w z naszej strony, to Ajax strzela pierwszego gola. ?wietny kontratak i Renato Augusto strzela bramk?.
37 min - Ci?gle atakujemy i... tracimy kolejn? bramk?... Graziano Pelle Przedryblowa? Aggera, p??niej Carraghera i strzeli? obok bezradnego Akinfeeva.
90 min - Mimo tego ?e ci?gle atakowali?my, Torres, Kuyt ani nawet Zarate nie potrafili strzeli? gola. Przegrywamy przez nieskuteczno?? .

28 IV 2001

Aby poprawi? troch? morale mojej dru?yny, zamiast codziennego treningu poszli?my do kina,
a p??niej zagrali?my ma?y meczyk towarzyski z dzieciakami. Ch?opakom raczej si? podoba?o. Na koniec tego "treningu" poszli?my do Pubu na piwko. Wiem, ?e to w z?ym gu?cie ale czego si? nie robi...

30 IV 2011
Dzi? mecz z Ipswich Teoretycznie jeste?my faworytami, ale po ostatniej pora?ce, nic nie wiadomo...
- No ch?opcy. Dzisiaj mamy szans? podnie?? si? po ostatniej pora?ce. Oczekuj? od was zwyci?stwa!! Dzisiaj nie b?dzie niespodzianek w sk?adzie i wyjdziemy na boisko tak.

12 min - Michael Ball za d?ugo bawi si? pi?k?, odbiera mu j? Gerrard i strzela z 20 metr?w. W tym momencie nic nie zapowiada?o najgorszego...
17 min - Wyr?wnanie. John Bostock przeprowadza indywidualn? akcj? i strzela obok Akinfeeva. 1-1
37 min - Przegrywamy... obrona ?pi, a Igor Budan skrupulatnie to wykorzystuje.
72 min - Kolejny b??d obrony i mamy 1-3... Tragedia!!
82 min - Nie mog? uwierzy? w?asnym oczom! Przegrywamy 1-4... Zn?w ta obrona .
W szatni - Co z wami?! Jak mogli?cie przegra? z tak? dru?yn??! Agger, Carragher czy wy w og?le wiecie na czym polega gra w pi?k?? Pewnie was zaskocz? jak powiem ?e im mniej mamy cyferek na koncie tym gorzej! Torres dziecinko... wiesz, ?e p?ac? Ci tyle kasy za to, ?eby? wbija? t? pi?k? do bramki przeciwnika?!. Akinfeev pozostawi? tw?j wyst?p bez komentarza...

1 V 2011

Po tym meczu media nie pozostawi?y na nas suchej nitki... W?a?nie czyta?em artyku?
Consigliori zwolniony, Aguirre w Liverpoolu... W ?yciu nie czyta?em wi?kszej bzdury.
Pada?y r?wnie? pytania o kryzys... ja odpowiada?em "Kryzys... nie to tylko spadek formy".

2 V 2011

Pewnie jeszcze o tym nie wspomina?em, ot?? mieszkam z ?on?. Ma na imi? Anna i z pochodzenia jest Polk?. Gdy dowiedzia?a si? ?e przegrali?my a? 1-4 bardzo si? zmieni?a.
Przesta?a narzeka?, ?e ?pi? w skarpetkach, przesta?a si? czepia? ?e zbyt du?o czasu gram
w Football Managera 2011 (mo?e s?yszeli?cie o tej grze ) i w ko?cu sama pojecha?a do myjni ze swoim samochodem. Lecz mimo to, wola?bym ?eby moja dru?yna wygrywa?a...

4 V 2007
Dzisiaj rewan? z Ajaxem je?eli wygramy co najmniej 3-0 to zapewnimy sobie awans do fina?u.
- Panowie! Dzisiaj jest dzie? w kt?rym pokonamy Ajax. Nie ma ?adnych ale! Po prostu wygramy! A ile wygramy, to ju? zale?y od was... Dzisiaj zagramy troch? inaczej.
Na bramce stanie Galvez, Na lewej obronie zamiast Marcelo zagra Heinze, a Marcelo zagra na lewej flance za Babela , na defensywnej pomocy zamiast Lucasa zagra Mascherano.
Inaczej m?wi?c zagramy tak.

31 min - Przewa?amy... i Torres wykorzystuje podanie Marcelo! 1-0
51 min - Rzut ro?ny dla Liverpoolu, Gonzalo Pineda strzela samob?jcz? bramk?!
74 min - Indywidualna akcja Marcelo, dogranie do Torresa i jest 3-0!
81 min - Renato Augusto zdobywa bramk?... na szcz??cie dla nas samob?jcz?! Wygrywamy 4-0. MAMY FINA?.
W szatni - Naprawd? pokazali?cie klas? panowie. Torres nareszcie pokaza?e? na co Ci? sta?. Galvez... broni?e? naprawd? ?wietnie. Gratulacj? doj?cia do Fina?u!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
To tyle jak narazie
Komentarze mile widziane

Post

Wysłany: 2008-03-16, 00:55

Manchester City - Tottenham Hotspur
Spotkanie:
Typ: 2X
Kurs: 1.45
Bukmacher: Expekt
W niedzielne popołudnie na City of Manchester Stadium zmierzą się dwa zespoły, które przed sezonem planowały szturm na miejsca w pierwszej czwórce tabeli. Tego celu nie udało się zrealizować, a Manchester City musi pokonać Tottenham, żeby zachować szanse na awans do Pucharu UEFA. Regularne występy Chelsea, Manchesteru United, Arsenalu i Liverpoolu przyniosły tym klubom zyski, które sprawiły, że dystans między pierwszą czwórką a resztą zespołów Premiership regularnie się powiększa. Awans do pierwszej czwórki to marzenie najlepszych spośród pozostałych zespołów ligi, jednak na przestrzeni całego sezonu trudno dotrzymać kroku faworytom, którzy dysponują szerokimi, wyrównanymi kadrami, w których jest miejsce dla kilkunastu reprezentantów różnych krajów. Przed rozpoczęciem sezonu w Manchesterze City i Tottenhamie upatrywano potencjalnego zagrożenia dla największych potentatów. Nadzieje Man City były związane z nowym właścicielem, Thaksinem Shinawatrą. Kontrowersyjny biznesmen i były tajski polityk nie szczędził środków, by piłkarze w błękitnych strojach wyszli z cienia lokalnego giganta, Manchesteru United. Stanowisko szkoleniowca powierzono Svenowi Goranowi Erikssonowi. Szwed nie miał w Anglii najlepszej prasy po okresie pracy z reprezentacją Anglii, ale trzeba przyznać, że wyniki osiągane przez jego następcę, Stevena McClarena, w dużej mierze rehabilitowały Erikssona. Przed sezonem wydano blisko 60 milionów euro na wzmocnienia. W klubie pojawili się tacy gracze jak Rolando Bianchi, Elano, Vedran Corluka czy Waleri Bożinow. Pierwsza część sezonu w wykonaniu Manchesteru City była bardzo udana i jeszcze na początku bieżącego roku wydawało się, że ten klub może powalczyć o premierowy start w eliminacjach Ligi Mistrzów. Na rynku transferowym Manchester City nadal należał do najaktywniejszych: w przerwie zimowej pozyskano Nery'ego Castillo z Szachtara Donieck, Felipe Caicedo z Bazylei i Benjaniego czołowego snajpera Premiership, występującego poprzednio w Portsmouth. W zespole coś jednak się zacięło. W ostatnich ośmiu meczach ligowych Manchester City wygrał tylko raz, pokonując w derbach United. To spektakularny sukces, cóż jednak z tego, skoro słabe wyniki w pozostałych meczach sprawiły, że drużyna spadła na dziewiąte miejsce w tabeli. City ma aż jedenaście punktów straty do piątego Evertonu, a właśnie ta pozycja jest jedyną, która zapewnia start w Pucharze UEFA. Anglia ma trzy miejsca w tych rozgrywkach, jednak dwa z nich są zagwarantowane zdobywcom Pucharu Anglii i Pucharu Ligi. Gdy te trofea zdobywają zespoły z czołówki tabeli, automatycznie pucharowe miejsca przejmują kolejne drużyny z ligi. W tym sezonie jednak Puchar Ligi zdobył jedenasty w tabeli Tottenham, a w Pucharze Anglii na placu boju pozostały cztery zespoły, spośród których reprezentantem Premiership jest tylko siódmy w tabeli Portsmouth. Właśnie finałowe zwycięstwo Tottenhamu nad Chelsea uratowało Kogutom ten generalnie nieudany dla nich sezon. Po dwóch latach, w których londyńczycy kończyli Premiership na piątym miejscu, liczono na to, że zespół z White Hart Lane będzie stać na włączenie się do walki o start w Lidze Mistrzów. Koguty zawiodły na całej linii obecnie zajmują jedenastą pozycję ale zdobywając Puchar Ligi wreszcie sięgnęły po latach po jakieś trofeum i zapewniły sobie występ w Pucharze UEFA. Spadek Tottenhamowi już nie grozi, awans w tabeli też niespecjalnie, więc trzeba się spodziewać, że ostatnia część sezonu będzie dla piłkarzy szansą na udowodnienie trenerowi Juande Ramosowi przydatności do zespołu. Po sezonie bowiem spodziewane są poważne zmiany kadrowe. W tym sezonie doszło już do jednego ligowego meczu między tymi drużynami i na White Hart Lane Tottenham wygrał 2:1 po golach Chimbondy oraz Defoe. Natomiast w poprzednim sezonie na City of Manchester Stadium także wygrał Tottenham i również 1:2. Do składu Tottenhamu wraca Alan Hutton, który nie mógł zagrać przeciwko PSV. Niepewni występu są z kolei: Younes Kaboul i Ricardo Rocha. W Manchesterze City niepewny występu jest Richard Dunne. Z powodu kontuzji nie wystąpią: Michael Ball oraz Micah Richards, a Martin Petrov jest zawieszony za kartki. Wraca z kolei Nedum Onuoha.

Post

Wysłany: 29 Cze 2008 07:49 pm

CytatCytat:

Kapitan niemieckiej reprezentacji Michael Ballack nie zagra prawdopodobnie z powodu kontuzji łydki w niedzielnym finale piłkarskich mistrzostw Europy z Hiszpanią.

"Nie poddajemy się tak łatwo, lekarze cały czas próbują postawić Ballacka na nogi i dają nadzieję, że może się uda" - powiedział menedżer niemieckiego zespołu Oliver Bierhoff.

Z powodu naderwania mięśnia łydki Ballack nie mógł wziąć udziału w meczu otwarcia mistrzostw świata w 2006 roku w Niemczech.


Szansa Hiszpanów wzrasta z minuty na minute mimo absencji Villi powinni wywalczyć ME.

Według Onetu zagra, ale nie wiem czy w to wierzyć, bo w końcu to tylko Onet

Post

Wysłany: Czw 10:16, 19 Cze 2008

Imię i nazwisko Pozycja Wiek Umiejętności

Joe Hart Bramkarz 21

Andreas Bramkarz Isaksson 26

Micah Richards Obrońca 19

Michael Ball Obrońca 28

Nedum Onuoha Obrońca 21

Vedran Corluka Obrońca 22

Richard Dunne Obrońca 28

Javier Garrido Obrońca 23

Jihai Sun Obrońca 30

Michael Johnson Pomocnik 20

Stephen Ireland Pomocnik 21

Geovanni Pomocnik 28

Elano Pomocnik 27

Martin Petrov Pomocnik 29

Gelson Fernandes Pomocnik 21

Dietmar Hamann Pomocnik 34

Darius Vassell napastnik 28

Benjani Napastnik 29

Valeri Bojinov Napastnik 22

Felipe Caicedo Napastnik 19

Post

Wysłany: Nie Sie 19, 2007 20:01:28

CytatCytat:

Możecie podać składy?


Mówisz masz:

M.C
19 Kasper Schmeichel
2 Micah Richards
16 Vedran Corluka
22 Richard Dunne
24 Javi Garrido
6 Michael Johnson
8 Geovanni 74'
11 Elano 63'
15 Martin Petrov
21 Dietmar Hamann
29 Valeri Bojinov 8'
9 Emile Mpenza 8'
10 Rolando Bianchi 63'
3 Michael Ball 74'

M.U.
1 Edwin van der Sar
3 Patrice Evra
5 Rio Ferdinand
6 Wes Brown 73'
15 Nemanja Vidic
0 Owen Hargreaves
0 Nani 60'
11 Ryan Giggs
16 Michael Carrick 73'
18 Paul Scholes
0 Carlos Alberto Tevez
0 Chris Eagles 60'
22 John O'Shea 73'
39 Fraizer Campbell 73'

Tam gdzie jest "0" to nie było podane numeru. A co do meczu to Manchester City wykorzystał 1 dogodną sytucja. M.U. ich miało więcej ale spartoliło. I ta główka Teveza...

Post

Wysłany: 29 Cze 2008 02:02 pm

CytatCytat:

Kapitan niemieckiej reprezentacji Michael Ballack nie zagra prawdopodobnie z powodu kontuzji łydki w niedzielnym finale piłkarskich mistrzostw Europy z Hiszpanią.

"Nie poddajemy się tak łatwo, lekarze cały czas próbują postawić Ballacka na nogi i dają nadzieję, że może się uda" - powiedział menedżer niemieckiego zespołu Oliver Bierhoff.

Z powodu naderwania mięśnia łydki Ballack nie mógł wziąć udziału w meczu otwarcia mistrzostw świata w 2006 roku w Niemczech.


Szansa Hiszpanów wzrasta z minuty na minute mimo absencji Villi powinni wywalczyć ME.

Post

Wysłany: Nie 14:39, 02 Gru 2007


Bramkarze
Kasper Schmeichel 23
Joe Hart 21
Idriss Carlos Kameni

OBROŃCY

Daniel van Buyten
Michael Ball 27
Nedum Onuoha 20
Vedran Corluka 23
Sun Jihai 31
Richard Dunne 29
Javi Garrido 24
Ricardo Carvalho 30

POMOCNICY

Yaya Toure
Clarence Seedorf
Ousmane Dabo 31
Michael Johnson 20
Stephen Ireland 20
Geovanni 29
Elano 26
Martin Petrov 29
Dietmar Hamann 35
Gelson 23
Frank Lampard 30

NAPASTNICY

Paulo Guerrero
Raul
Emile Mpenza 31
Rolando Bianchi 25
Darius Vassell 28
Claudio Pizarro 30

Post

Wysłany: 22 Paź 2008 12:24 pm

CytatCytat:

Chelsea-Roma 1,4
PSV -Marsylia +0,5 1,51
ako 2,1

Sklad Marsylii:
Marseille group :

Mandanda, Riou
Bonnart, Taiwo, Hilton, Zubar, Erbate, Rodriguez
Cana, Ziani, Cheyrou, M'Bami, Kaboré, Zenden, Valbuena, Ben Arfa
Niang, Samassa, Koné, Grandin

potem pomysle nad czysta 2 bo PSV to moze i jest groźne-ale w lidze.pokazało nam to Athletico.Marsylia nie przyjedzie tu strzelic i bronić 1 bramki wiec zagraja ofensywnnie IMO wiec over tez possible

Chelsea ze słabą Roma też powinna sobie poradzić.Roma w historii spotkań na wyspach wygrała tylko raz na 14 meczy, 4 remisy i 9 przegranych, poza tym forma nie świecą.
Sytuacja kadrowa

W zespole Romy zabraknie Baptisty oraz Cassettiego, którzy w dalszym ciągu leczą kontuzje.

Luiz Felipe Scolari będzie musiał sobie poradzić bez Ricardo Carvalho, Michaela Ballacka, Michaela Essiena oraz Didiera Drogby. Pod znakiem zapytanie stoją występy Petra Cecha, Joe Cole’a i Ashley Cole’a.

Składy

Roma: Aquilani, Artur, Brighi, Cicinho, Doni, De Rossi, Filipe, Juan, J.Sergio, Loria, Menez, Mexes, Montella, Okaka, Panucci, Perrotta, Pizarro, Riise, Taddei, Tonetto, Totti, Vucinic

Chelsea: Cech (?), Cudicini, Hilario, Belletti, Ferreira, Bosingwa, Terry, Bridge, Alex, Ivanovic, Mikel, Lampard, Deco, Kalou, Malouda, Anelka, A Cole (?), J Cole (?), Di Santo, Sinclair

Sędzią środowego pojedynku będzie pan Kyros Vassaras.

Post

Wysłany: 29 Cze 2008 12:47 pm

Co do finału. Tutaj spotkają się dwie najrówniej grające drużyny na turnieju. Jednak co do wyniku jestem rozdarty. Serce podpowiada drużynę z Półwyspu Iberyjskiego, ale rozum jest za Niemcami. Dlaczego? Bo oni w zawsze potrafią zmobilizować się na ten najważniejszy mecz. Jak było w ćwierćfinale? Wszyscy skazywali ich na pożarcie z podobno "rewelacją" turnieju - z Portugalią. A jak się skończyło każdy pamięta. to oni ich zjedli a nie odwrotnie silna psychika była zawsze ich dobrą stroną jak również piłkarski fart. Niemcy to przecież trzykrotni mistrzowie kontynentu, 2 razy zajmowali 2 miejsce tak więc w piłkę umieją grać. Poza tym trzon obecnej kadry to zawodnicy co zajęli 3 miejsce w 2006 na mundialu. Jedynym, ale bardzo poważnym argumentem przeciwko im jest to że nie zagra w finale ich kapitan i człowiek, który "robi" grę - Michael Ballack.
Z drugiej strony Hiszpania - młodzi, głodni sukcesu chłopcy, którzy w każdym meczu pokazują że są solidnie przygotowaniu do turnieju zarówno ze strony taktycznej jak i fizycznej i kondycyjnej. Za nimi historia nie przemawia, bo co to jest jedno Mistrzostwo Europy i to zdobyte bardzo dawno (1964) i 2 miejsce na Euro '84 dla takiego kraju, gdzie klubowe drużyny to etatowi bywalcy Europejskich Pucharów. Cała Hiszpania jest głodna tego sukcesu, ale czy podołają? Wiele zależy od zawodników, którzy będą tworzyc akcje ofensywne - Torresa, Silvy, Xaviego, Fabregasa. Z ich strony liczę na grę z polotem, która poprowadzi ich do zwycięstwa.
Podsumowując. Kibicował będę Hiszpanom, bo mnie bardziej przekonuje ich gra, ale jeśli zetkną sie z twardą obroną i żelazną niemiecką taktyką wszystkie ich atuty ofensywne mogą zniknąć. Dlatego jakbym stawiał to zagrałbym na zwycięstwo Niemców, ale tak jak wcześniej podkreślałem kibicuję Hiszpanom

VIVA ESPAŃA

Post

Wysłany: 01 Maj 2007 12:45 pm


Liverpool FC - Chelsea FC (0:1)

Chelsea przystępuje do rewanżowego meczu Ligi Mistrzów przeciwko Liverpool'owi z dość poważnym osłabieniu. Nie zagrają Michael Ballack, Ricardo Carvalho i Andrij Szewczenko no i Arjen Robben. Jak widać, nie zagrają bardzo ważni piłkarze w każdej z formacji (poza bramkarzem). Po ostatniej kolejce w Premiership mają już tylko matematyczne i teoretyczne szanse na obronienie tytułu (remis z Boltonem 2-2 i wygrana Man Utd. z Evertonem 4-2 do którego tracą aż 5 punktów). Wygrana Chelsea w pierwszym spotkaniu tych drużyn w Champions League 1:0na własnym stadionie to trochę za mało jak na zaliczkę przed rewanżem. Teraz będą grać bez trzech podstawowych piłkarzy, na Anfield Road, przeciwko podstawowej jedenastce oraz kibicom Liverpoolu.

Liverpool wystawi podstawowy skład (przynajmniej nie znalazłem nic na temat jakiś poważnych urazów w The "Reds"). W tym sezonie na własnym obiekcie pokonali już The "Blues" 2:0 (też w tym meczu nie zagrał Carvalho - widać jak ważną częścią zespołu jest ten portugalski obrońca). Na własnym stadionie dzisiejsi gospodarze grają bardzo dobrze. Dwa lata temu wyeliminowali The Blues w drodze do finału LM, czy mogą to powtórzyć po przegranym meczu na Stamford Bridge? Uważam, że tak! Do tego nie będą grali na 1:0 bo w dogrywce może być różnie, a rzuty karne to jest loteria, dlatego będą chcieli wygrać różnicą dwóch bramek w doliczonym czasie gry i jest to bardzo realne. Wynik 2:0 już raz zrobili i liczę na to że powtórzą go.

Post

Wysłany: 03 Paź 2007 08:37 pm

expekt
Valencia - Chelsea 1 2.25

Nietoperze oprócz porażki na inaugurację (0:3 z Villarrealem) jadą równo z każdym przeciwnikiem. Wygrali pięć spotkań ligowych i ograli w LM Schalke w Gelsenkirchen 0-1. Nie ma też w zespole dużych ubytków kadrowych. W dzisiejszym meczu zabraknie tylko Manuela Fernandesa i Vicente.
Chelsea gra dużo poniżej oczekiwań. Po remisie z Rosenborgiem posadę stracił Jose Mourinho i co rusz czyta się i słyszy o konflikcie i kryzysie w drużynie z Londynu. W lidze też idzie im przeciętnie. O ile porażka z M.U wstydu nie przynosi to już porażka z Aston i remisy z Fulham czy Blackburn Rovers pokazują, że zaciąg Abramowicza jest w poważnym dołku. Dodam jeszcze, że The Blues mają ujemny bilans bramkowy w Premier League!!! Chelsea przystąpi do tego meczu osłabiona. Nie zagrają Michael Ballack i Wayne Bridge. Być może zabraknie Frank’a Lampard’a, a John Terry w tym tygodniu przeszedł operację kości policzkowej. Nawet jak zagra to w pełnej dyspozycji nie będzie.
Dodam też, że jak przeczytałem na http://www.chelsea.pl angielskie drużyny na Estadio Mestalla wygrywają raz na... 40 lat. Tyle lat temu wygrała tam inna ekipa z wysp - Leeds United. Londyńczycy zrobili to w ostatniej edycji LM (bramka na 2-1 padła w 90') i nic nie zapowiada, że dziś ten wynik powtórzą. Nie wiem jak Wy, ale ja przy takim kursie spróbuję. Pozdrawiam.

Post

Wysłany: 01 Cze 2008 07:58 am

Tak się zastanawiam, czy ten typ jest obiektywny.
Wczorajszy mecz z Serbią daje pewien obraz reprezentacji naszych sąsiadów, druga połowa meczu to popis ekipy Loewa. Niemcy mają jedną z najlepszych reprezentacji na świecie i co więcej - naprawdę zgraną drużynę. Wystarczy popatrzeć na skład:

NIEMCY:
1 Jens Lehmann
12 Robert Enke
23 René Adler

2 Marcell Jansen
3 Arne Friedrich
4 Clemens Fritz
5 Heiko Westermann
16 Philipp Lahm
17 Per Mertesacker
21 Christoph Metzelder

6 Simon Rolfes
7 Bastian Schweinsteiger
8 Torsten Frings
13 Michael Ballack
14 Piotr Trochowski
15 Thomas Hitzlsperger
18 Tim Borowski

9 Mario Gómez
10 Oliver Neuville
11 Miroslav Klose
19 David Odonkor
20 Lukas Podolski
22 Kevin Kuranyi

Co więcej, nie tylko Polscy kibice przyjadą na Euro kibicować swoim - Niemcy też mają blisko i też ma być ich dużo, a w Austrii mogą się czuć w sumie jak w domu.
JA bardzo bym chciał, żeby z grupy wyszła Chorwacja z Polską. Oczywiście rozumiem, że to przecież szwaby etc. Po prostu uważam, że przy analizie jakiejkolwiek grupy (szczególnie naszej) trzeba zachować trochę więcej obiektywizmu.

Post

Wysłany: 2008-02-25, 15:45


Manchester City - Everton FC --------> x2 @ 1,55 @ Bet-at-home

W meczu kończącym 27 serie zmagań piłkarzy w Premier League Manchester City podejmie u siebie Everton.W mojej opinii za faworyta należy uważać mimo wszystko gości.Jest to zespół grający naprawdę kapitalny futbol w tym sezonie jak na swoje możliwości.Grają świetnie w Pucharze UEFA ( już 1/8 Finału) oraz w lidze ( 5.miejsce i tyle samo punktów co 4.w tabeli L'pool ) .Druga ważna kwestia to to iż w ostatnich meczach w lidze tracą bardzo mało bramek ( zero w last 3 ), na obcych boiskach radzą sobie przyzwoicie ( bilans 6-3-4 ).Man.City zdecydowanie obniżył loty i w niedawnych spotkaniach na pewno prezentowali gorszą formę.W ostatnich 10 meczach zdobyli zresztą tylko 14 punktów.W Man City mogą zagrać Elano oraz Vedran Corluka, którzy byli zawieszeni za kartki. Być może zagra kontuzjowany ostatnio Michael Johnson.
W Evertonie do składu powinien wrócić Joseph Yobo. Nigeryjczyk odpoczywał w czwartkowym meczu z Brann.
Podsumowując uważam ,że jeśli biorąc pod uwagę aktualną formę obu drużyn oraz skłąd personalny - lepiej wyglądają goście i to na nich ( z podpórką postawiłem ).

Man City: Hart (B), Onuoha, Richards, Dunne, Ball, Vassell, Ireland, Hamann, Jihai, Elano, Corluka, Fernandes, Petrov, Garrido, Benjani, Caicedo, Geovanni, Johnson, Mpenza, Sturridge, Etuhu, Isaksson (B).

Everton: Howard (B), Hibbert, Neville, Jagielka, Yobo, Lescott, Valente, Baines, Arteta, Carsley, Osman, Cahill, Fernandes, Pienaar, Johnson, Yakubu, Anichebe, Vaughan, Wessels (B).